blog · ustawienia systemowe · Aleksandra Welman

Czuję, że utknęłam w życiu. Dlaczego stoję w miejscu i jak ruszyć dalej?

Zmęczona kobieta w domu, która czuje, że utknęła w życiu i nie wie, jak ruszyć dalej

Patrzysz na swoje życie i teoretycznie wiele rzeczy się zgadza. Pracujesz, zajmujesz się codziennymi sprawami, spotykasz z ludźmi. Być może masz mieszkanie, rodzinę, stabilną pracę albo życie, o którym kilka lat temu myślałaś, że właśnie tak powinno wyglądać.

A jednak coraz częściej pojawia się myśl:

„Czuję, że utknęłam w życiu”.

Masz wrażenie, że inni idą gdzieś dalej, a Ty stoisz. Chciałabyś coś zmienić, ale trudno nawet powiedzieć co. Kiedy pytasz siebie: „czego właściwie chcę?”, w głowie zamiast odpowiedzi pojawia się pustka.

Nie wiesz, co dalej w życiu.

I być może właśnie ta niewiedza jest najbardziej męcząca.

Dlaczego czuję, że utknęłam w życiu?

Utknięcie nie zawsze oznacza brak działania.

Możesz każdego dnia robić bardzo dużo i jednocześnie mieć poczucie, że Twoje życie stoi w miejscu.

Wstajesz. Pracujesz. Odbierasz telefony. Załatwiasz sprawy. Pomagasz innym. Organizujesz kolejne tygodnie. Z zewnątrz właściwie trudno byłoby powiedzieć, że „nic się nie dzieje”.

Tylko że wewnętrznie masz wrażenie powtarzania tego samego. Kolejny miesiąc. Kolejny rok. Ta sama praca, podobne relacje, podobne problemy i to samo pytanie powracające wieczorem: „Czy naprawdę tak ma wyglądać moje życie?”

Czasem za takim stanem stoi rzeczywista sytuacja, której nie możesz od razu zmienić: finanse, zdrowie, opieka nad bliskimi czy zobowiązania zawodowe.

Ale czasami problem znajduje się gdzie indziej.

Nie chodzi o to, że nie masz możliwości wykonania ruchu.

Nie wiesz tylko, w którą stronę jest Twoja strona.

Mam wszystko, a mimo to nie jestem szczęśliwa

To zdanie może być szczególnie trudne.

Przecież „nie powinnaś narzekać”. Masz pracę. Być może masz partnera albo rodzinę. Może osiągnęłaś coś, czego kiedyś bardzo chciałaś.

A mimo to coś się nie zgadza.

W takich chwilach łatwo zacząć oceniać siebie: „inni mają gorzej”, „powinnam być wdzięczna”, „może ze mną jest coś nie tak”.

Tymczasem można doceniać swoje życie i jednocześnie zauważać, że niektóre jego elementy już Ci nie odpowiadają.

Jedno nie wyklucza drugiego.

Zamyślona kobieta przy oknie w biurze, która czuje, że utknęła w życiu

Czasami przez lata realizujemy kolejne punkty pewnego scenariusza: szkoła, studia, praca, awans, związek, mieszkanie, rodzina. Nie dlatego, że ktoś nam je bezpośrednio narzucił. Po prostu wydawało się oczywiste, że właśnie tak wygląda „dobre życie”.

Dopiero później pojawia się pytanie:

A gdybym nie musiała nikomu niczego udowadniać, to czy nadal wybrałabym to samo?

W książce Kiedy ciało mówi nie Gabor Maté stawia podobne pytanie: ile z naszych wyborów rzeczywiście wynika z tego, kim jesteśmy, a ile służy spełnianiu oczekiwań albo podtrzymywaniu obrazu siebie, który kiedyś stworzyliśmy. Przywołuje również przykład osoby, która wybrała zawód nie dlatego, że rodzice otwarcie jej go narzucili, lecz dlatego, że ich przekonania przyjęła za własne.

To perspektywa autora, a nie prosty sposób wyjaśnienia każdej życiowej decyzji. Daje jednak ciekawe pytanie do własnej refleksji: czy to życie nadal jest moje?

Nie wiem czego chcę od życia, a może zbyt długo wiedziałam, czego chcą inni?

„Nie wiem czego chcę od życia” brzmi jak brak kierunku.

Ale czasami problem nie polega na tym, że nigdy nie miałaś swoich potrzeb. Być może po prostu długo były mniej ważne.

  • Dobrze wiedziałaś, czego oczekuje szef.
  • Wiedziałaś, czego potrzebuje partner.
  • Wiedziałaś, kiedy mama jest niezadowolona.
  • Wiedziałaś, kiedy dziecko potrzebuje pomocy.
  • Wiedziałaś, co wypada zrobić, co jest odpowiedzialne i czego „rozsądny człowiek” powinien chcieć.

Znacznie trudniejsze było pytanie:

„A czego ja chcę?”

W książce Kozak i Wasilewskiego Uwięzieni w słowach rodziców już same nazwy opisywanych rodzinnych komunikatów pokazują kilka mechanizmów, które mogą sprzyjać takiemu funkcjonowaniu: „nie chciej”, „dostosuj się”, „bądź jak inni”, „radź sobie” czy „spełniaj oczekiwania”.

Nie oznacza to, że jedno zdanie usłyszane w dzieciństwie decyduje później o całym życiu. Znaczenie może mieć jednak powtarzający się sposób funkcjonowania w relacjach.

Jeżeli przez lata łatwiej było dopasowywać się niż sprawdzać własne potrzeby, dorosłe pytanie „czego chcę?” rzeczywiście może nie mieć natychmiastowej odpowiedzi.

Czuję, że coś mnie blokuje. Co może stać za tym uczuciem?

Kiedy mówisz: „czuję, że coś mnie blokuje”, łatwo zacząć poszukiwać jednej ukrytej przyczyny. Najczęściej sytuacja jest bardziej złożona.

Może pojawiać się lęk przed zmianą. Obawa przed popełnieniem błędu. Potrzeba bezpieczeństwa. Brak pieniędzy. Zmęczenie. Przeciążenie decyzjami. Strach przed oceną. Niepewność, czy nowa droga rzeczywiście będzie lepsza.

Możesz też jednocześnie chcieć dwóch sprzecznych rzeczy:

  • Chcesz zmienić pracę, ale boisz się utraty stabilności.
  • Chcesz więcej niezależności, ale nie chcesz zawieść bliskich.
  • Chcesz mieszkać gdzie indziej, ale nie chcesz zostawiać rodziców.
  • Chcesz zakończyć pewien etap, ale on jest znajomy i bezpieczny.
Smutna kobieta, która czuje, że coś ją blokuje i nie wie, czego chce od życia

To właśnie dlatego utknięcie nie zawsze jest brakiem odwagi. Czasami jest konfliktem między kilkoma ważnymi potrzebami.

W ujęciu przedstawionym przez Gabora Maté w książce Kiedy ciało mówi nie. Koszty ukrytego stresu autonomia oznacza możliwość dokonywania własnych, znaczących wyborów. Autor opisuje jednocześnie napięcie pomiędzy potrzebą autonomii a potrzebą utrzymania bezpiecznych więzi z innymi ludźmi.

To dobrze pokazuje, dlaczego zdanie „po prostu zrób to, czego chcesz” nie zawsze pomaga. Bo czasami jakaś część Ciebie chce zmiany, a inna bardzo obawia się jej konsekwencji.

Jak przestać żyć według oczekiwań innych?

Nie chodzi o to, żeby przestać liczyć się z ludźmi.

Żyjemy w relacjach. Mamy zobowiązania. Podejmowane przez nas decyzje wpływają również na partnerów, dzieci, rodziców czy współpracowników.

Problem zaczyna się raczej wtedy, kiedy cudza reakcja automatycznie staje się ważniejsza od własnej decyzji. Możesz to zauważyć w takich sytuacjach:

  • Chcesz czegoś odmówić, ale niemal natychmiast pojawia się myśl: „będzie jej przykro”.
  • Masz pomysł na zmianę pracy, ale pierwsze pytanie brzmi: „co powiedzą rodzice?”.
  • Chcesz odpocząć, ale czujesz, że najpierw musisz wszystkim pomóc.
  • Podejmujesz decyzję, a jedna krytyczna uwaga wystarcza, żebyś zaczęła ją podważać.

Opinia drugiej osoby może przestać być jedną z wielu opinii i zacząć wpływać na poczucie pewności siebie oraz podejmowane wybory.

Życie po swojemu nie musi więc zaczynać się od spektakularnej rewolucji. Może zacząć się od zauważenia:

„To jest jej opinia. A jaka jest moja?”

Jak ruszyć z miejsca, kiedy nie wiem czego chcę?

Kiedy czujesz się zagubiona w życiu, naturalnym odruchem może być próba znalezienia odpowiedzi na wszystko naraz:

  • Co mam robić?
  • Gdzie mam mieszkać?
  • Jaka praca będzie właściwa?
  • Czy ten związek jest dla mnie?
  • Jaki jest mój cel?
  • Kim właściwie jestem?

Tak duże pytania potrafią jeszcze bardziej zatrzymać.

Nie musisz znać odpowiedzi na pytanie „co chcę robić przez resztę życia?”

Spróbuj zmniejszyć skalę. Nie pytaj od razu: „Jak powinno wyglądać moje idealne życie za dziesięć lat?”.

Zapytaj: „Czego chciałabym mieć trochę więcej w najbliższych trzech miesiącach?”. Może to być:

  • spokój,
  • ludzie,
  • samotność,
  • twórczość,
  • pieniądze,
  • ruch,
  • nowe doświadczenia,
  • praca, która kończy się o określonej godzinie.

Czasami kierunek pojawia się szybciej, gdy nie próbujesz od razu zaplanować całej drogi.

Zacznij od tego, czego już nie chcesz

Nie wiedzieć, czego chcesz, nie oznacza, że nie wiesz niczego. Być może bardzo dobrze wiesz, czego masz dość:

  • Nie chcesz kolejnej pracy, w której jesteś dostępna przez cały dzień.
  • Nie chcesz ciągle tłumaczyć swoich decyzji.
  • Nie chcesz być jedyną osobą odpowiedzialną za atmosferę w domu.
  • Nie chcesz odkładać swoich planów na później.

To również jest informacja. Granica pokazuje nie tylko, gdzie kończy się Twoja cierpliwość. Czasami pokazuje też kierunek, w którym potrzebujesz pójść.

Sprawdzaj małe decyzje zamiast czekać na jedną wielką

Jeżeli zastanawiasz się, jak ruszyć z miejsca w życiu, spróbuj potraktować zmianę jak serię małych eksperymentów.

  • Nie musisz rzucać pracy, żeby sprawdzić inny kierunek zawodowy. Możesz najpierw porozmawiać z kimś z interesującej Cię branży.
  • Nie musisz od razu przeprowadzać się do innego miasta. Możesz spędzić tam tydzień.
  • Nie musisz wiedzieć, czy chcesz prowadzić własną firmę przez kolejne dwadzieścia lat. Możesz przetestować jedną małą usługę.

Ruch bardzo często dostarcza informacji, których nie da się uzyskać samym myśleniem.

Jak odnaleźć siebie, kiedy czuję się zagubiona?

„Jak odnaleźć siebie?” brzmi tak, jakby gdzieś istniała jedna prawdziwa wersja Ciebie, którą trzeba odszukać. Być może lepsze pytanie brzmi:

„Jak zacząć częściej zauważać siebie?”

Zwróć uwagę na:

  • sytuacje, w których czujesz lekkość,
  • to, przy kim nie musisz niczego udowadniać,
  • decyzje, po których pojawia się spokój,
  • momenty, gdy automatycznie mówisz „tak”, chociaż wewnętrznie pojawia się „nie”,
  • rzeczy, o których często myślisz: „kiedyś to zrobię”,
  • to, czego zazdrościsz innym. Nie po to, żeby się porównywać, ale żeby zobaczyć, za czym tak naprawdę tęsknisz.

Możesz również zwrócić uwagę na różnicę pomiędzy „chcę” a „powinnam”:

  • „Chcę odpocząć” i „powinnam być bardziej produktywna”.
  • „Chcę spróbować czegoś nowego” i „powinnam docenić stabilność”.
  • „Chcę mieszkać inaczej” i „w moim wieku powinnam już wiedzieć, gdzie jest moje miejsce”.

To właśnie w takich niewielkich różnicach często zaczyna być bardziej widoczne to, co naprawdę Twoje.

Ustawienia systemowe, kiedy masz poczucie, że żyjesz nie swoim życiem

Ustawienia systemowe są jedną z metod rozwojowych, z których korzystają osoby chcące przyjrzeć się swoim relacjom i powtarzającym się wzorcom. Nie jest to metoda, której założenia należy traktować jako udowodnione prawa psychologiczne czy medyczne. W pracy ustawieniowej patrzy się na trudność z perspektywy systemu rodzinnego i relacji między jego członkami.

Jeżeli przychodzisz z tematem „czuję, że utknęłam w życiu”, nie szukamy jednej magicznej odpowiedzi na pytanie, co powinnaś zrobić. Przyglądamy się raczej temu, gdzie dziś jesteś i co dzieje się wokół decyzji, której nie potrafisz podjąć.

  • Czy trudno Ci wybrać siebie, kiedy Twój wybór może kogoś rozczarować?
  • Czy od dawna jesteś osobą odpowiedzialną za innych?
  • Czy masz poczucie, że Twoje własne potrzeby są mniej ważne?
  • Czy realizujesz życie, które rzeczywiście wybrałaś, czy raczej takie, które wydawało się właściwe?
  • Czy w rodzinie miałaś przestrzeń na własne zdanie?
  • Czy nadal nosisz odpowiedzialność, która dzisiaj już nie musi do Ciebie należeć?

Podobnie patrzę na trudną relację z mamą: jako na szersze spojrzenie na miejsce zajmowane w rodzinie, branie na siebie odpowiedzialności oraz trudność w odróżnieniu własnych potrzeb od oczekiwań innych.

Podczas sesji praca dotyczy przede wszystkim Ciebie: Twoich reakcji, granic, decyzji i schematów, które zauważasz w swoim życiu.

Nie chodzi o obwinianie rodziny ani o stwierdzenie, że każda obecna trudność wynika z dzieciństwa. Chodzi o możliwość zobaczenia swojej sytuacji z innej perspektywy i sprawdzenia, co naprawdę jest Twoje.

Kiedy samo „ruszenie z miejsca” nie wystarcza?

Poczucie utknięcia może pojawić się w wielu momentach życia i samo w sobie nie oznacza zaburzenia psychicznego.

Jeżeli jednak od dłuższego czasu nic Cię nie cieszy, trudno Ci wykonywać codzienne obowiązki, odczuwasz silne wyczerpanie, beznadzieję, problemy ze snem lub apetytem albo pojawiają się myśli o śmierci czy zrobieniu sobie krzywdy, dobrze potraktować to nie tylko jako „życiowy zastój”.

W takiej sytuacji pomocna może być konsultacja z lekarzem, psychologiem lub psychoterapeutą. Metody rozwojowe, w tym ustawienia systemowe, nie zastępują diagnostyki ani leczenia.

A jeżeli przede wszystkim czujesz: „chcę coś zmienić w swoim życiu, ale nie wiem od czego zacząć”, nie musisz znać całej odpowiedzi.

Pierwszym ruchem może być właśnie sprawdzenie, dlaczego dotychczasowy sposób życia przestał Ci wystarczać. Być może nie chodzi o znalezienie zupełnie nowej siebie. Być może chodzi o to, żeby coraz częściej brać pod uwagę tę osobę, którą jesteś już teraz.

Jeżeli więc dziś myślisz: „czuję, że utknęłam w życiu”, nie musisz od razu wiedzieć, dokąd zmierzasz. Czasami ruch zaczyna się od znacznie prostszego pytania:

„Co chciałabym zrobić trochę bardziej po swojemu?”

Zapraszam na indywidualne sesje ustawień systemowych 1:1 online oraz stacjonarnie w Poznaniu. Możemy przyjrzeć się temu, co zatrzymuje Cię dzisiaj, co być może bierzesz pod uwagę bardziej niż siebie i gdzie mogłoby pojawić się więcej przestrzeni na własne decyzje. Umów sesję.

Najczęstsze pytania

Dlaczego czuję, że utknęłam w życiu?

Przyczyn może być wiele: realne ograniczenia życiowe, zmęczenie, lęk przed zmianą, konflikt pomiędzy bezpieczeństwem a potrzebą rozwoju czy trudność w określeniu własnych potrzeb. Czasami poczucie utknięcia pojawia się również wtedy, gdy przez długi czas podejmujemy decyzje przede wszystkim z uwzględnieniem oczekiwań innych.

Co zrobić, kiedy czuję, że stoję w miejscu?

Nie musisz od razu podejmować wielkiej decyzji. Zacznij od sprawdzenia, co najbardziej Ci dziś nie odpowiada i jakiej niewielkiej zmiany potrzebujesz. Mały, konkretny eksperyment często daje więcej informacji niż wielomiesięczne zastanawianie się nad „idealnym życiem”.

Jak ruszyć z miejsca, kiedy nie wiem czego chcę?

Spróbuj zacząć od tego, czego nie chcesz oraz czego chciałabyś mieć więcej w codziennym życiu. Nie musisz od razu określać celu na następne dziesięć lat.

Jak odnaleźć siebie, kiedy czuję się zagubiona?

Pomocne może być obserwowanie własnych potrzeb, emocji, granic i reakcji na podejmowane decyzje. Zwróć uwagę na różnicę między tym, czego chcesz, a tym, co według Ciebie „powinnaś” zrobić.

Dlaczego mam wszystko, a mimo to nie jestem szczęśliwa?

Zewnętrzna stabilność nie zawsze oznacza wewnętrzne poczucie spełnienia. Można doceniać swoje życie, a jednocześnie zauważać, że pewne wybory, role czy relacje już nam nie odpowiadają.

Jak zacząć żyć po swojemu?

Nie zawsze zaczyna się od wielkiej rewolucji. Często pierwszym krokiem jest zauważenie własnego zdania, postawienie niewielkiej granicy, podjęcie decyzji bez szukania aprobaty wszystkich albo pozwolenie sobie na sprawdzenie czegoś nowego.

Chcesz przyjrzeć się swojej sytuacji?

Zapraszam na indywidualne sesje ustawień systemowych 1:1 online oraz stacjonarnie w Poznaniu. Zadzwoń albo napisz, a razem ustalimy dogodny termin.

Scroll to Top
Ustawienia Systemowe Poznań
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.